21. Nieforemny pudding & wyjazd.

Note to self: nie dodawać owoców z dużą ilością soku do przekładania puddingu :)

*nocny malinowy^ pudding z kaszy manny, przełożony wiśniami i serkiem homogenizowanym + gorzka czekolada & maliny*

^mannę ugotowałam z budyniem malinowym


Wczoraj wygrałam jedną rundę z moim drugim JA. Nie jestem w stanie opisać satysfakcji jaką czułam i tego jaką walkę toczyłam w głowie, jednak udało się i szokując nie tylko mojego ukochanego, ale również siebie zjadłam pół dużej ( na prawdę dużej) pizzy o.o 


Powoli zaczynam tłumić złe myśli poprzez przypominanie sobie kilkaset razy dziennie, że zdrowie jest ważniejsze od mojego widzimisię. Nie jest to łatwa walka. But nobody said it was easy? 


Ostatni raz spoglądam na listę rzeczy potrzebnych, sprawdzam czy na pewno wszystko mam (na prawdę nie cierpię się pakować) i wyruszam na woodstock. 

Do zobaczenia! :*

6 komentarzy:

  1. Ten pudding wygląda centralnie jak tort, meeega! :)
    Udanej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że to beza pawlowej.
    Rozumiem Cię w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tam, ważne że smakowało :)
    I wcale źle nie wygląda, tutaj się mylisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm ten pudding pycha !!
    miłej zabawy ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. jak dla mnie jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń