30. Czekoladowo cynamonowo.

Za oknem pochmurno, do mojego pokoju wpada świeże powietrze po porannym deszczu. Dzisiaj jest idealnie. Potrzebowałam takiej pogody. Na śniadanie naleśniki, ostatnio nie opuszcza mnie chęć na różnego rodzaju placki. Tym razem z klasycznym nadzieniem :)
*Czekoladowo cynamonowe budyniowe naleśniki z dżemem truskawkowym, podane z melonem i jogurtem naturalnym*

Znów bez jajka, znów okazuje się że to nic nadzwyczajnego :)

Przepis (na 3 naleśniki):
Jedno opakowanie budyniu czekoladowego
Pół szklanki maślanki/mleka - co lubimy (ja robiłam z maślanką)
Czubata łyżeczka cynamonu
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Coś do posłodzenia(u mnie łyżeczka stewii)

Wszystko dokładnie wymieszać w miseczce i smażyć na rozgrzanej patelni. 

Trzeba być cierpliwym, ja czekałam aż brzegi naleśnika same zaczną odchodzić od spodu i dopiero wtedy przewracałam na drugą stronę i smażyłam jeszcze około 1 minuty. Nie polecam przewracać ich wcześniej, bo się rozpadną - bynajmniej ja taką przygodę przeżyłam, ale mnie naleśniki wyjątkowo nie lubią, więc może wy będziecie mieć więcej szczęścia :)

Have a nice day!

11 komentarzy:

  1. czekoladowo-budyniowe-brzmi co najmniej wyśmienicie :)
    Muszę sobie zapamiętać i próbować na dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Patrzac na pierwsze zdjęcie pomyślałam, ze to ciacho ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. czekoladowe naleśniki uwielbiam! superpomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez jajek mi nigdy nie wychodzą. Twoje prezentują się cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  5. naleśników bez jajek jeszcze nie próbowałam, za to staję się ekspertem w bezjajecznych pancakes, więc może niedługo :D przepysznie czekoladowe musiały być Twoje - no i u mnie dziś naleśniki, idealne są na taki dzień, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany i dopiero zauważyłam dodatek mojego ukochanego dżemu truskawkowego!

      Usuń
  6. budyniowe naleśniki to jedne z moich ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie ,że i bez jajek można !! do tego tak smacznie *-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie, pysznie wyglądają!
    Aż dziwne, że jeszcze nie jadłam budyniowych.

    OdpowiedzUsuń