393.

Owsianka gotowana z jabłkiem i cynamonem, podana z kiwi, jogurtem naturalnym, powidłami śliwkowymi oraz mieszanką Cynamonowy Raj.


No i mamy koniec listopada. Jutro można oficjalnie z kalendarzem adwentowym pod pachą zacząć odliczać dni do świąt ;) Pędzi ten czas, pędzi jak szalony, nie wiem kiedy minęło te 11 miesięcy, przecież jeszcze niedawno świętowałam z przyjaciółmi nadejście nowego roku a zaraz będzie trzeba zacząć planować kolejnego Sylwestra. Ale tym razem, wyjątkowo na to nie narzekam ;]

19 komentarzy:

  1. nie ma co narzekać tylko cieszyć się chwilą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka owsianka umili każdy dzień :) A upływającym czasem trzeba się cieszyć... niedługo święta :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jest owsianka, są powidła, nawet chrupkie ziarenka - no idealna kompozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pj tak czas mknie <3 ! Pyszne sniadanie na porzegnanie listopada :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie dzisiaj spokojna niedziela, by od jutra już zacząć rozwieszać światełka :) pyszna miseczka <3

    OdpowiedzUsuń
  6. już prawie zapomniałam jak lubię kiwi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taką owsianką mogłabym kończyć każdy miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten rok minął zarówno w sposób przerażający jak i przerażająco szybki. Aż boję się mówić, ze minął, bo nie wiadomo co ten grudzień jeszcze przyniesie ;>
    Czekam aż mi kiwi zmięknie i doczekać się nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie doczekałam i zjadłam takie mniej miękkie ;p
      Co do roku, to pozostaje mi się tylko 100% zgodzić z tym co napisałaś.

      Usuń
  9. Jeju, kiwi! Również czekam, aż mi trochę dojrzeje, kiwi to dla mnie jeden z takich ulubionych grudniowych snaków <3

    OdpowiedzUsuń
  10. o tak czas pędzi jak szalony!
    owsianka zawsze cudownie się u Ciebie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiwi dodaje tu trochę wiosny :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkowicie zapomniałam o kalendarzu adwentowym!
    Chyba wszystkim ten czas zleciał zbyt szybko. Ale oby grudzień był udany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. aahh.. ja adwentowego nie mam, ale ... i tak zapomniałam, że zaraz święta!
    Owsianka rozgrzewająca i pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli kalendarz zakupiony? Ja będę odliczać niestety bez kalendarza. W ogóle to wydaje mi się, że przy jego pomocy może się wręcz dłużyć do świąt :D Pięknie podane śniadanko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otwieranie okienek i zajadanie czekoladek wcale nie sprawia, że czas do świąt się dłuży ;p zresztą, u mnie kalendarz już tradycyjnie musi być ;)

      Usuń