☆279. Bulgur po raz pierwszy.

W związku z tym, że byłam, jak to lubiła mawiać moja nauczycielka francuskiego w liceum, "100 lat za murzynami" (nie ubliżając nikomu ;) ), wczoraj na zakupach już bez większego namysłu wrzuciłam tą kaszę to koszyka. Jak widać długo nie czekała na swój debiut ;)
Polubiłyśmy się od pierwszego kęsa. Delikatny, lekko orzechowy posmak, w połączeniu z jagodami i kefirem (który niestety nie chciał być na zdjęciu i spłynął na samo dno) przypominała mi makaron z owocami. Zdecydowanie polecam spróbować tym, którzy tego jeszcze nie zrobili. W przypływie emocji mogę powiedzieć, że owsianka zyskała godnego rywala :D 
Zapowiada się bardzo jagodowy czas u mnie. Poza opakowaniem jagód, które wczoraj (w końcu!) udało mi się kupić, moja mama jeszcze wieczorem zamówiła 6kg tych pysznych, fioletowych kuleczek. Już w głowie snuję plany na jagodzianki, pierogi, pampuchy z sosem jagodowym...i szykuję się na kolejny dzień robienia przetworów. Swoją drogą to bardzo dobrze, bo jagód w syropie został mi już tylko jeden słoiczek :)

Kasza bulgur z owocami
 #kasza bulgur z jagodami, wiórkami kokosowymi, masłem orzechowym i kefirem#

Kasza bulgur z owocami

22 komentarze:

  1. Ja także polubiłam się za pierwszym razem z tą kaszą :) z tymi jagodami wygląda cudnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham bulgur, również od pierwszego kęsa. :)
    Ja chyba przetwarzać nie będę, ale zamrozić muszę koniecznie i to nie tylko jagody. Będzie radość na jesień i zimę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja ulubiona kasza! :)
    aaaale Ci jagód zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzisiaj robię frużelinę :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bulgur nigdy nie jadłem, muszę dopaść w swoje łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja dalej jestem 100 lat za murzynami, bo bulguru jeszcze nie jadłam :c uwielbiam dodatek kefiru do śniadania! szkoda tylko, że te płyny są takie wstydliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dajcie mi 6 kg jagód i będę w pełni szczęśliwa! :D
    ta kasza bardzo mi posmakowała, ale do ulubionych nie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba też w końcu zakupię tę kasże! :D
    jagoody &-&
    podziel sięę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Rywalka owsianki.....u Ciebie takie słowa....? To widać, że ta kasza musiała być obłędna :D hehe ja muszę ją zakupić :) Taka rekomendacja mnie przekonała na 102% :) Teraz tylko ją znaleźć :D
    Mówisz, że będziesz robić sok z gumijagód :D ?
    Tak na marginesie...co za zbieg okoliczności - u mnie dziś też kefir i jagody :D a orzechy w granoli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co ja mam powoedziec? Nigdy nie jadlam bulguru, komosy, nasion chia. Ale za makaronem z owocami nie przepadam, więc w zasadzie spoko ;) A babcia dzisiaj ulepila nam pierogi z jagodami właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie z tego co tu wymieniłaś to ja tylko bulgur...w dodatku dopiero dzisiaj :D
      babcine pierogi najlepsze :)

      Usuń
  11. 6 kg jagód? Jagodowy raaaj!
    A ja bulgur raz jadłam na słodko i raz na wytrawnie i nie pamiętam nawet jak smakuje :P Pora sobie odświeżyć ten smak :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż, cytując mamę: "bo tak płakałaś, że jagód nie masz" :D

      Usuń
  12. Nie jadłam jeszcze tej kaszy. W ogóle jej u siebie nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja jestem całą wieczność za murzynami, bo nawet mi się nie zakrawa na to, bym spróbowała tej kaszy :D A z opisu Twojego naprawdę kusi!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo a ja właśnie zapomniałam o tej kaszy i dzięki bardzo że w takim pysznym stylu mi o niej przypomniałaś ;)
    Podziel się jagodami :D

    OdpowiedzUsuń
  16. 6kg?! Zazdroooszczę strasznie! ;p
    Ja też niedawno jadłam bulgur po raz pierwszy i bardzo mi posmakował :3

    OdpowiedzUsuń