☆ 195. Czy to już muffin, czy jeszcze jaglanka?

Zupełnie zapomniałam o płatkach jaglanych, które spokojnie leżały w szafce czekając na wykorzystanie. Wczoraj natknęłam się na tą paczuszkę zupełnie przypadkiem i od razu wiedziałam, że muszę coś z nich zrobić. Coś nowego, coś pysznego.


#nadziany jabłkowy muffin jaglany, podany z jogurtem naturalnym#


Składniki:
1 jabłko
6 łyżek płatków jaglanych
po 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia i sody oczyszczonej
1 jajko
1 łyżeczka cynamonu
3-4 łyżki mleka
1 łyżka miodu
ricotta - 1 czubata łyżka

Płatki mieszamy razem z proszkiem, sodą i cynamonem. Jabłko kroimy na pół, jedną połówkę na ćwiartki i ścieramy na tarce pozostawiając jedną ćwiartkę jabłka. Dodajemy do suchych składników, wbijamy jajko, wlewamy 3 łyżki mleka i miód, mieszamy. Jeśli masa jest za sucha dolewamy jeszcze łyżkę mleka. Przekładamy do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia połowę masy, robimy wgłębienie, kładziemy połowę ricotty, na to pokrojone w kostkę jabłko, resztę ricotty i przykrywamy pozostałym ciastem. Pieczemy 180*C przez ok 35minut. 



W przekroju widać, że ja nie do końca równo podzieliłam masę i większość nadzienia znalazła się praktycznie na wierzchu. Smaku jednak to nie ujęło :)

*jestem uzdolniona artystycznie* w końcu to też zaleta :D

28 komentarzy:

  1. Z moich ulubionych płatków jaglanych i jabłuszka ? Pooooorrrywam <3
    U ciebie zawsze tak ślicznie ten jogurcik spływa :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią wypróbuję :) Podoba mi się ten pomysł ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. w twoich śniadaniach jabłko nabiera nowego wymiaru ! świetny muffin :3

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda smacznie i ten środek, mniam:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem jedno to napewno cos nieziemsko pysznego *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Cokolwiek to jest, jest po prostu genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie nierównomierne rozdzielenie jest nawet fajniejsze, bo ja lubię nadzienie osobno i ciasto osobno ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja Droga, to jest po prostu muffin jaglany ;D Świetny muffin.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda nieziemsko *.*
    Zostało coś? :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zauważyłam, że inni często zazdroszczą uzdolnionym plastycznie, bo to jedna z niewielu rzeczy, której można się wyuczyć. Choć uważam, że nie trzeba być uzdolnionym, aby być faktycznie artystą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ktoś się uprze to i tego się nauczy - napotkałam takie osoby na swojej drodze już :D ale ze stwierdzeniem o artyście się zgadzam :)

      Usuń
  11. To nadzienie *.* Biorę w ciemno!

    OdpowiedzUsuń
  12. obłędny! *-*
    i te nadzienie <3
    aż mi ślinka cieknie na sam widok :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej w tej muffinie urzekło mnie to nadzienie. Cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. muffin z jaglanych świetnie się prezentuje, choć jestem pewna, że jeszcze lepiej smakuje! :) nie ma innej opcji jak tylko wypróbować to jaglane cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. może muffino-jaglanka? :D
    tam czy siak jest wspaniała :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nieważne jak się nazywa! Wygląda kusząco i jest wspaniale nadziane <3

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurcze! jestem absolutnie zaczarowana, obłędnie Ci to wyszło i wcale ani nie słodzę ani nie przesadzam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialny ten muffin! Trafiłaś w moje smaki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. o matko, cokolwiek to jest, jest cudowne i chcę to zjeść! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. o matko.. jeść mi się teraz zachciało :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się bardzo i nadzienie takie cudne ;>

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie zależnie od nazwy, jadłabym od razu! Wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawy pomysł! Muszę koniecznie wypróbować :)
    Czy użyłaś zwykłej papilotki do pieczenia muffinków-babeczek? Mam tylko takie silikonowe, więc nie wiem czy się nadają... :)

    OdpowiedzUsuń